4 godzinny tydzień pracy – Timothy Ferriss – Opinie

Praktycznie każdy człowiek sukcesu ma jakiś nawyk, którym rozpoczyna pracę. Jedni piszą artykuły, inni rozmawiają z pracownikami…

…. a ja czytam książki.

Ostatnio zamówiłem „4 godzinny tydzień pracy” i postanowiłem rozpisać system Timothy’ego Ferriss’a, ponieważ od jakiegoś roku sam z niego korzystam.

timothy ferriss

Książka jest naprawdę warta uwagi i ceny.

Timothy mówi o grupie społecznej „nowobogackich”. Te słowo źle brzmi w języku polskim, więc tłumacz użył słowa „bogaci w nowy sposób”.

Kim są i dlaczego postanowiłem o nich napisać?

To ludzie, którzy mają czas i pieniądze. Ich dochód pochodzi głównie z internetu, a firma zarządzana jest za pomocą outsourcingu.

W książce „4 godzinny tydzień pracy”, autor mówi o swojej przeszłości w której musiał pracować jak niewolnik. Miał firmę sprzedającą suplementy diety i zarabiał 40.000$ miesięcznie.

W pewnym momencie uznał, że pracuje zbyt ciężko i postanowił zatrudniać freelancerów, aby móc swobodnie podróżować po świecie i cieszyć się życiem.

Timothy Ferriss jest marketerem internetowym podobnie jak ja i moi koledzy. Sprzedaje wiedzę (głównie przez Amazon) i produkty fizyczne w podobnym modelu co my.

Dlatego postanowiłem opisać mój system outsourcingu, który jest mocno powiązany z jego.

Kiedy rozpoczynałem budować firmę pracowałem od rana do rana. Robiłem przerwę na uczelnię, jedzenie, oraz na kilka godzin snu.

Im więcej zarabiałem tym więcej pracowałem.

Zawsze szukałem sposobu na zwiększenie dochodów. Rok 2009 był bardzo intensywnym czasem.

Zarabiałem więcej, chciałem jeszcze więcej i tak w kółko.

W pewnym momencie miałem pieniądze i byłem z nimi wyjątkowo nieszczęśliwy.

Wtedy postanowiłem zwolnić.

Podobnie jak autor bestsellera uświadomiłem sobie, że gonimy za rzeczami, których nie potrzebujemy. Miałem wiele gadżetów od iPadów, po kolejny samochód itd.

Pytanie brzmi „co zrobić, aby rozwijać firmę i w niej nie pracować”.

Znam wielu ludzi, którzy mówią o tym, że są wolni od swojej firmy i tylko nią zarządzają, ale dlaczego oni muszą ciągle w niej pracować, organizować nowe szkolenia, produkty?

Pozwól, że coś sobie wyjaśnimy. Ja również muszę pracować w mojej firmie około 1 dnia w tygodniu, aby zapewnić jej rozwój.

To dlaczego pracuje przez 5 dni?

Marketing jest moją pasją. W pewnym momencie pracujesz dla zabawy, wyników, satysfakcji.

Jednak mój biznes działa na półautomacie. Mogę w niszy marketingu nie kiwnąć palca, a nie stracę wypłaty.

Jeśli chcesz być „bogaty w nowy sposób” musisz mieć pewien system i własny zespół.

Nic się nie martw, ponieważ posiadanie takiego zespołu jest tanie jak barszcz.

Osobiście nie lubię zatrudniać pracowników. Mam na stałe 2 osoby. Kocham pracę z nimi, ale generują koszty. Dlatego wykorzystuję tzw. freelancerów.

Problem freelancerów polega na tym, że najlepsi są przeważnie zatrudnieni. Reszta żąda kosmicznych cen, a ich usługi pozostawiają wiele do życzenia.

Próbowałem współpracować z ludźmi z USA, Kanady, Rosji, Filipin, Tajlandii itd.

Amerykanom opłaca się zatrudniać osoby spoza USA, ponieważ mają dźwignię w postaci dolara. Dla Tajlandczyka 200$, to spore pieniądze, bo za takie stawki można przeżyć cały miesiąc. Z kolei Amerykanin nie będzie pracował za takie pieniądze.

Dla nas 200$ oznacza ponad 600 złotych. Co nie jest już tak tanie.

Dlatego ostatecznie skupiłem się na Polakach.

Po pierwsze nie zatrudniaj dużych agencji. Oni na wstępie za słowo „agencja” biorą 50% drożej.

Przykład: Szukałem ghostwritera i „profesjonalny ghostwriter” wycenił mi ebooka 80 stron na 5.000 złotych. Z kolei utalentowany student wycenił usługę na 600 złotych.

Jest różnica?

Uwierz mi, że jeśli ktoś ma talent, wykona usługę lepiej niż ten za 5000 złotych. Kiedy dasz mu dodatkowy „bonus pieniężny”, będziesz miał wiernego i utalentowanego członka zespołu.

Sam proces weryfikowanie takich osób jest u mnie bardzo złożony. Wybieram wstępnie około 100 osób z tego zatrudniam 1 osobę. Nie płacę jej miesięcznie, tylko za zlecenie.

Ta osoba może pracować dla kogoś innego, ale jesteśmy tak umówieni, że moje zlecenia są traktowane jako priorytet. Mam sporo zleceń więc taka osoba jest zadowolona z naszej współpracy.

Zobacz na tablicę.

Przygotowanie ebooka wymaga 3 osób: grafika, korekty, oraz pisarza treści.

Czasami ghostwriter jest po filologi i potrafi zrobić korektę. Czasami trzeba kogoś zatrudnić.

Kosz wyprodukowania ebooka zamknę w granicach 800 złotych.

Nie muszę się specjalnie napracować, aby taki ebook zarabiał 500 złotych miesięcznie.

Gdybym sam walczył z całym zleceniem potrzebowałbym miesiąca, aby wszystko przygotować.

Jak dobrze dobierzesz sobie ludzi zbuduj dla Ciebie cały biznes w 2 tygodnie.

Oczywiście ja zatrudniam ludzi do SEO, artykułów, produkcji wiedzy, biuro obsługi itd.

Koszty prowadzenia takiego zespołu rosną, ale zyski również.

Biznes internetowy jest ciężką pracą. Kiedyś musiałem poświęcić wiele czasu, aby go budować. Teraz mam zespół, który pracuje za mnie. Mam więcej czasu na szukanie okazji.

Potrzebuje tylko 1 dnia w tygodniu, aby sprawdzić jak pracują ludzie, zaktualizować kilka rzeczy, sprawdzić wyniki moich testów.

W przyszłości mam zamiar zatrudnić dyrektora, który będzie pracował w domu (jak ja) i on będzie odpowiedzialny za nadzorowanie freelancerów.

Możesz wynająć ludzi do praktycznie wszystkiego. Jest tysiące zdolnych osób w internecie, które za niskie pieniądze pomogą rozwinąć twój biznes.

Oto moja formuła:

Rozbij biznes na najdrobniejsze kroki + znajdź utalentowanych ludzi + bądź dla nich cool + nadzoruj ich pracę = zarabiaj pieniądze.

Kiedy ludzie pracują na etacie mają tendencję do nic nie robienia. Nie ważne czy pracują 12h, czy 4h i tak wykonują tę samą pracę. Produktywność pracownika nie ma nic wspólnego z ilością godzin w biurze.

Jak zatrudniasz ludzi do konkretnego zlecenia, są bardziej zmotywowani, aby wyrobić się z terminem, bo zależy im na pieniądzach.

Nauczyłem się już, żeby nigdy nie płacić ludziom przed wykonaniem zlecenia, ponieważ będziesz prosił się o dotrzymanie terminu.

……Najważniejsze zasady:

Najlepsi pracownicy są zatrudnieni – dlatego, gdy znajdziesz dobrego freelancera płać mu więcej niż chce, ale niech twoje zlecenia wykonuje priorytetowo.

Nie zadowalaj się byle kim – miałem złe doświadczenia z freelancerami, ponieważ wybierałem ich na hura. Musisz ich rekrutować. Niech wykonają jakąś drobną pracę dla Ciebie za którą dostaną zapłatę (nic wielkiego). Dopiero po przetestowaniu wszystkich wybierz najlepszych.

Uważaj na obiboków – kiedy twój freelancer odpisuje raz na 2 dni, po prostu go nie zatrudniaj. On ma zbyt dużo zleceń i będzie cię olewał.

Graficy i programiści – to najgorsza grupa freelancerów. Mają wiele zleceń i potrafią pracować do 20 klientów w tym samym czasie (serio). Jak znajdziesz uczciwą i rzetelną osobę, zrób wszystko, aby zatrzymać ją przy sobie.

Proś o raporty z pracy – niektóry freelancer będzie Cię kiwał przez kilka tygodni, zanim wykona zlecenie. Czasami go w ogóle nie wykona. Ile razy miałem telefonu „już kończę, będzie na jutro”, a w rzeczywistości nie otrzymałem nic przez miesiąc. Proś o raporty z każdego dnia pracy, screeny, albo o raporty tygodniowe (np. przy usługach seo). Jak ktoś nie ma czasu na raport, zatrudnij osobę, która go znajdzie.

Płać na czas – dobry freelancer jest częścią większego zespołu. Musisz im płacić w pierwszej kolejności. Oni są ważniejsi niż twoja wypłata. Dla nich otrzymanie gotówki w czasie jest bardzo ważne dlatego pilnuj terminów.

Daj im wolną rękę – nie pozwól, aby jakiś freelancer zabierał twój czas. Omów szczegółowo projekt i pozwól mu działać. Następnie koryguj jego działanie.

Mając swój mini zespół możesz ograniczyć czas pracy do 4 godzin tygodniowo. Czas wolny spożytkujesz jak chcesz. Twój zespół wykona wszystko za Ciebie znacznie szybciej, więc twoje dochody od razu wzrasną. Po jakimś czasie zauważysz dwie rzeczy:

– więcej pieniędzy
– więcej czasu

Ja nie robię w firmie rzeczy, których nie lubię. Są utalentowane osoby i trzeba dawać im szansę.

Spójrz. Możesz nie lubić odpisywać na biurze obsługi, ponieważ klienci są różni. Tymczasem będzie osoba, która uwielbia takie zadania.

Odpowie na każde pytanie klienta, nawet jak produkt jest tak tani, że na nim ledwo zarabiasz. Poziom zadowolenia klientów wzrośnie, a Ty uwolnisz się od ludzi, którzy niszczą twój mindset.

W moje opinii książka „4 tygodniowy tydzień pracy” jest świetna, ale wymaga pewnej korekty i pracy z twojej strony.

Do bycia „bogatym w nowy sposób” trzeba planu działania, testów i ciężkiej pracy, aby zatrudnić odpowiednie osoby.

Jednak w pewnym momencie można odpocząć, co jest bezcenne.

opinie

21 odpowiedzi do “4 godzinny tydzień pracy – Timothy Ferriss – Opinie”

  1. Wszystko ok poza stwierdzeniem że freelancer jest lepszym pracownikiem od pracownika zatrudnionego do mojego biura.
    Freelancer wykonuje 5 rzeczy na raz. Dodatkowo ma zmartwienia na glowie zwiazane z prowadzeniem firmy. A to zusy, a to podatki, a to inne historie zwiazane z prowadzeniem wlasnej firmy. To z kolei przeklada sie na gorsza jakosc zleconych prac (wiele poprawek ktore mozna zauwazyc dopiero po jakims czasie, a za to bedzie chcial znowu kase albo w ogole sie wypnie), czasami dluzszy termin wykonania danej pracy. Jezeli bedziesz mu placil wiecej to wyjdzie to samo co pracownik na etacie. Tyle tylko ze pracownik na etacie ma wolny umysl i nie ma tyle przeszkadzaczy w pracy co ten freelancer. A jak mu sie nie chce pracowac (problemy z wydajnoscia) to znak ze nie pasuje na te stanowisko, robi robote bo chce miec na chleb a nie dlatego ze to lubi. Trzeba odpowiednio przeprowadzac z ludzmi rozmowe kwalifikacyjna (byles Adrian na SPP Michalaka, tam jest duzo na ten temat).

    Oczywiscie do takich ebookow jak ich sie np. wytwarza 2-3 rocznie to nie ma sensu tworzyc etatow. Samo tylko stworzenie 1 etatu byloby drozsze niz zlecenie calego ebooka na zewnatrz.

    A sama ksiazka jest swietna, tez ja mam i polecam

    1. Sylwek tylko po części masz rację. Spójrz. Programista zatrudniony na etat wykonuje zlecenia w pracy i po pracy. Znam ludzi zatrudnionych w dużych firmach, którzy w czasie pracy wykonują zlecenia. Tutaj nie ma reguły. Musiałbyś ich pilnować za pomocą pulpitu zdalnego. Czego ja nie chcę robić, ponieważ moim celem jest większa ilość czasu.

      Zwykły freelancer rzeczywiście wykonuje 5 rzeczy na raz, ale kiedy zatrudniasz go moim systemem “pracuj dla mnie priorytetowo”, to porzuca wszystko i pracuje wyłącznie dla Ciebie, ponieważ dostaje więcej pieniędzy.

      Ja rozliczam się z freelancerem na podstawie faktury, więc nie muszę płacić jego zusów. Dodatkowo nie potrzebuje biura, więc zmniejszam koszty. Nie muszę do biura jeździć, więc oszczędzam czas.

      Mam bardzo dokładny system zatrudniania takich osób i wierz mi za ułamek ceny mam bardzo utalentowany zespół. To na prawdę temat na bardzo grubą książkę;)

  2. Apropo freelancerów na przestrzeni dobrych kilku lat w ebiznesie mógłbym napisać kilkunastostronicowy essej 🙂 Adrian rady jak najbardziej Trafione!

    Ja natomiast hołduje zasadzie etatowy pracownik ( wole używać określenie współpracownik) jest COOL dla mnie to generator zysków “przedłużenie ręki” a nie koszt. Pewnie to kwestia specyfiki prowadzenia biznesu i jego wielkości.

    Tylko biznes zautomatyzowany to prawdziwa wolność dla jego właściciela !

  3. Admin – zmień swój nick na jakiś inny, bo jak czytam, że “admin” odpisał, to jakoś dziwnie to mi wygląda 🙂

  4. Każda branża jest inna. Do Twojej branży być może bardziej się opłaca

    Ja w biurze siedzieć tez nie muszę, pomimo tego że mam pracowników na etacie.
    Każdy pc w firmie ma monitoring z historią. Pracownik z podpisaniem umowy dostaje również informację do podpisania że jego komputer będzie monitorowany. Raz na miesiąc zerknę co wykonywał na pc, jeżeli będzie robił własne projekty to ma dwa wyjścia, albo odliczam ten czas mu z pensji albo musi szukać sobie nowej pracy. Oczywiście tak będzie tylko w pierwszym miesiącu. W drugim od razu dziękuję i szukam uczciwej osoby. Ty wychodzisz z założenia że wszyscy są nieuczciwi i będą sobie dorabiać na boku.

    Tak czy inaczej najważniejsze w tym wszystkim jest to co chcemy oddelegować. Są pewne aspekty gdzie nie wyobrażam sobie oddelegowania na zewnątrz.
    Każdy biznes jest inny i gdybym zajmował się tylko info produktami to zapewne też bym większość delegował freelancerom.

    1. Sylwek nie uważam, że każdy jest leniem. Mam takie osoby w zespole, które pracują nawet jak mówię, że mają odpocząć. Dla nich ta praca oznacza pieniądze i dobrą zabawę. Jednak mam różne doświadczenia, więc musiałem o tym napisać.

      Z tego co wiem sporo sprzedajesz na allegro, więc ma inny biznes niż mój. Musisz wysyłać ludziom paczki, rozmawiać z nimi itd. Są branże w których tej metody nie zastosujesz. Ja mówiłem o outsourcingu w kontekście książki i mojego biznesu.:)

  5. Solidna wiedza. Sam również korzystam z usług wolnych strzelców i muszę przyznać że są plusy i minusy takiego działania.

    Niemniej jednak artykuł bardzo merytoryczny

    Dziękuję bardzo:)

  6. Również posiadam tę książkę i faktycznie zastanawiałem się czy nie skorzystać z usług osób z zewnątrz.

    To dobra książka i artykuł również, będę tu częściej zaglądał.

  7. Trzymając Cię za słowo, sprawdziłem to co napisałeś i okazało się, że Twoi pracownicy odpowiadają na pytania związane z produktem za 500zł w ciągu kilku chwil, natomiast o produkt za 10 zł nie odpowiadają w ciągu 5 pierwszych godzin (co wcale nie oznacza, że nie odpiszą wcale :)). Tak więc nie jest tak różowo, jak Ci się wydaje – bo jak sam wiesz, klient który kupi coś za 10zł może zostać klientem, który kupi coś za 500zł, jeśli zostanie dobrze potraktowany.

    Przy okazji: dobrze zrobiłeś, że zmieniłeś nazwę wyświetlania.

    1. Krzysztofie my najczęściej odpowiadamy w ciągu 24h. Najczęściej kontaktuje się z Tobą Bartek, a on pracuje wieczorami i wczesnym rankiem. Ja nie narzucam ludziom godzin pracy, więc akurat tak trafiłeś;)

  8. Dzięki za wyjaśnienia Adrianie. Przy okazji warto dodać też dwie rzeczy na blogu: ustaw sobie zdjęcie Avatara oraz dodaj do menu “ostatnio komentowane” – to dla tych, którzy komentują i czekają na nowe wypowiedzi, aby nie musieli wchodzić na artykuł by zobaczyć czy pojawił się jakiś nowy komentarz.

  9. Więcej wolnego czasu – to wydaje się naturalnym celem zakładania biznesu. Natomiast, czy budowanie produktów, promocja i sprzedawanie to to, co zamierzam robić zawsze (jak tylko zacznę na tym porządnie zarabiać) – to inna sprawa. Można zarabiać bez konieczności utrzymywania zespołu, np. na forexie, ale to wymaga doświadczenia – sporego zaplecza gotówki. Ale najpierw szkolenia Adriana musi nauczyć mnie zarabiania kasy. Czekam na tydzień 2 🙂

  10. Tim Ferriss przedstawia z jednej strony niesamowity sposób na życie, choć jak dobrze wiadomo, nie jest to sposób dla każdego.

    Niemniej jednak to, co jest najważniejsze w przypadku bycia bogatym w “nowy sposób” to przede wszystkim takie robienie biznesu, żeby generował on dla nas pieniądze i żeby jednocześnie pozwalał nam ŻYĆ 🙂

    A o to przecież chodzi, żeby był czas na to, aby skorzystać z pieniędzy, które zarabiamy 😉

  11. Mówiłeś o tym więcej w drugim dniu ostatniego szkolenia w Warszawie w hotelu Sheraton. Genialna strategia! Jestem zachwycony, szkolenie było genialne! Zamierzam ją jak najszybciej wprowadzić w życie (choć tak jak mówiłeś, trzeba być ostrożnym) :). Mój biznes jest początkujący i trochę mi jeszcze na pewno zejdzie zanim wprowadzę pełny Outsourcing :), ale niektóre rady już zaczynam wykorzystywać. Książkę też już zamówiłem i przeczytam 🙂

  12. A dzięki tym super zdolnym studentom, równie zdolni freelancerzy zarabiający na swoje rodziny są dyskwalifikowani, gdyż są zbyt kosztowni i nieopłacalni:) A wystarczy pomyśleć, że czasy studenckie się skończą i za jakiś czas zaczną wybijać się następne pokolenia studentów:).piszę z własnej perspektyw, gdyż oczywiście ze strony biznesmenów liczą się tylko jak najmniejsze koszty(bez sarkazmu):) pozdrawiam świetny blog:)

Możliwość komentowania jest wyłączona.