SEO Hosting – Budowa Zaplecza

Po wczorajszym upadate Google mój nowy biznes zyskał PR 3. Co ciekawe praktycznie wszystkie podstrony mają PR 2 lub 3. Mam około 1 000 – 2 000 UU odwiedzin każdego dnia i prawie 4-5K odsłon.

Oto statystka z wczoraj:
pozycjonowanie w Google

Chciałbym odkryć przed Tobą jeden z ważniejszych elementów tego sukcesu.

Rok temu trafił do mnie na konsultacje pewien właściciel firmy pozycjonerskiej. Chciał wykorzystać listę adresową do sprzedaży swoich usług.

W każdym razie skończyło się na tym, że zaczęliśmy się wzajemnie edukować. Przez około rok poznawałem najbardziej skuteczne techniki pozycjonowania. Próbowałem nowej wiedzy wraz z różnymi eksperymentami (o LOL, niektóre były naprawdę dziwne)

Na początku nie miałem praktycznie żadnych efektów. Chciałem „przyśpieszyć” efekty i skończyło się na kilku karach od google.

Po jakimś czasie odkryłem, gdzie tkwi problem. Dla Szymona pewne informacje były oczywiste, a dla mnie nie. Wcześniej czerpałem garściami ruch z PPC (wydałem około 1M złotych na reklamę), ale SEO było dla mnie czymś zupełnie nowym.

Formuła zdobywania ruchu z SEO jest prosta i wygląda tak:

Treść zoptymalizowana pod kątem wyszukiwarki + dobrze zoptymalizowany serwis + linki do twojej strony.

Proste prawda? Nie do końca.

Przez ten rok nauczyłem się wielu rzeczy. Sam czytałem tony postów na forach, rozmawiałem z różnymi ludźmi i zawracałem głowę Szymonowi, który weryfikował różne teorie, które przeczytałem.

No i oto moja teoria, którą wyrobiłem (w skrócie).

W SEO wygrywa ten, który ma większą moc. Im więcej linków dobrej jakości prowadzi do twojej strony tym jesteś wyżej. Linki są jak głosy, które Google zlicza. Nie każdy głos jest tyle samo wart, ale musisz mieć ich sporo.

Jednak Google nie jest głupie. Trzeba mieć linki do siebie z różnych źródeł i różnych miejsc. Więc zdobywałem linki z komentarzy, katalogów, precli. I nadal nie miałem takich wyników jakie by mnie zadowalały.

Teraz wróćmy do mojej teorii.

W SEO wygrywa ten, kto ma moc.

Porównajmy pozycjonowanie do działania leku. Kiedy pacjentowi podasz za małą dawkę leku, po prostu on nie zadziała. Kiedy podasz za dużą, pojawią się efekty toksyczne.
Są 3 poziomy działania leku: dawka progowa, dawka lecznicza i dawka toksyczna.

Nie miałem efektów w pozycjonowaniu, ponieważ ciągle byłem na dawce progowej. Niestety rynek pozycjonowania w Polsce jest bardzo konkurencyjny.

Co zrobiłem, aby zassać odwiedzających?

Postanowiłem, że zbudujemy własne zaplecze pozycjonerskie całkowicie związane z daną branżą. Wszystko po to, aby mieć skąd czerpać linki do mojej strony pozycjonowanej.

No i tutaj pojawia się problem.

Google nie jest głupie. Jeżeli zbyt wiele linków z jednego IP prowadzi do twojej strony, którą chcesz pozycjonować nie będziesz miał efektów jakich oczekujesz.

Najlepszym rozwiązaniem byłoby kupienie serwera u różnych dostawców. Co oznacza: więcej pracy, więcej kosztów i więcej nerwów.

I tutaj jest sekret tego co zrobiliśmy, aby zbudować zaplecze. Kupiłem od Szymona dostęp do SEO Hosta.

Czym jest SEO HOST?

Na jednym serwerze możesz zarejestrować np. 30-40 domen. Żeby dobrze wyglądać w oczach Google rozlosujesz różne IP na domeny, które masz i w prostu sposób uzyskujesz taki efekt, jakby domeny były zaparkowane na różnych serwerach. U Szymona masz do dyspozycji 80 serwerów DNS, a na innych hostingach zaledwie 4.

Takie minizaplecze + inne metody zdobywania linków (katalogowanie, komentowanie, preclowanie) wystarczy, aby podbić większość średnio trudnych fraz.

Ja mam już prawie 90 domen i jeszcze 30 się tworzy.

Oto efekt moich działań na bardzo konkurencyjną frazę po podlinkowaniu jej z mojego zaplecza.
SEOSTATION.pl

O ile proste frazy można wypozycjonować metodami darmowymi, albo tanimi, to zdobywanie trudnych fraz wymaga siły.

Czy warto zainwestować w SEO HOSTA?

Koszt kliknięcia w reklamę, to około 20-70 groszy (w tej branży)

Za 2000 kliknięć z PPC musiałbym zapłacić od 400 zł – 1400zł, czyli całkiem sporo.

To i tak tanio, ponieważ z takiego ruchu mogę wyciągnąć sporo.

Mając ruch organiczny z wyszukiwarki nie płacę nic. Wiem, że seo host też kosztuje, że domeny kosztują, że ich przedłużenie kosztuje, ale koszty są o niebo mniejsze.

Dodatkowo wyobraź sobie co mogę zrobić z tym zapleczem?

Mając taką moc mogę postawić serwisy pod reklamy, sklepy internetowe i inne biznesy (co oczywiście zrobię).

Do końca roku może będę miał 200 stron zapleczowych i siłę dobrej agencji seo.

Nie piszę tego posta, aby na siłę zachęcić Cię do pozycjonowania. Jeśli zamówisz serwer u Szymona dostanę parę groszy. Jeśli nie zamówisz też nic się nie stanie.
Chciałbym, abyś widział co robiłem przez ostatni czas. Pozycjonowanie wymaga wytrwałości, wiedzy, testów i ciężkiej pracy.

Jednak jak widzisz wzrost pozycji, to czujesz, że wszystko ma sens.

Nie osiągnąłbym tego bez SEO HOSTA, bo jestem zbyt leniwy, aby biegać po sieci i kupować serwery u różnych dostawców.

Kliknij tutaj, aby się zarejestrować w SEO HOSCIE.

Pozdrawiam, ze świata wolnego ruchu z Google
Adrian Kołodziej

50 odpowiedzi do “SEO Hosting – Budowa Zaplecza”

  1. Ha! Genialna sprawa. Muszę to jak najszybciej zbadać, taka forma darmowego ruchu w mlm to więcej niż tylko dobre pieniądze. Startując z tak wysokiego pułapu ma się szanse na znacznie wyższe PR, a to w konsekwencji staje się maszyną nie do zatrzymania.

    Dzięki bardzo:)

  2. Musze przyznać Adrianie, ze jestem pod ogromnym wrażeniem, tego co piszesz. jeszcze kilak lat temu kiedy google adwords dawało dobre warunki reklamy i możliwosć reklamowania tego, co się chciało, SEO było praktycznie zbędne.

    Teraz zasady się bardzo zmieniły i SEO powoli wraca do łask. Sam ostatnio coraz częściej zwracam na to uwagę. Tym bardziej, ze to co wypozycjonowane raz nie zmienia się cały czas.

  3. SEo jest dobre dla osób sprzedających przede wszystkim ebooki. Google od 2009 roku stało się bardzo cięte na wszelkiego rodzaju oferty, które obiecują za dużo w mniemaniu google.SEO to dobre wyjście, tym bardziej, że ruch, proof ludzi który odwiedzają naszą stronę może google idealnie zamydlić oczy. To na pewno dobra alternatywa.

  4. Adrianie, Twoja wiedza jak zawsze na najwyższym poziomie, widzę, że dużo pieniędzy zainwestowałeś, lecz prędko Ci się to zwróci czytając jak w ten sposób naturalny ruch w późniejszym czasie uzyskasz. Najciężej jest rozpocząć budowę takiego zaplecza, sam się przymierzam do pozycjonowania mojego bloga pod niszę promocji za pomocą wideo, oraz pozbycie się lęków przed kamerą. Wiem, że po tym artykule dostrzegłem kilka aspektów. Myślę, że firma Szymona mi w tym także pomoże ! 🙂

    Pozdrawiam Serdecznie
    Przemek Furman

  5. Brałem ostatnio udział w kursie Adriana, i tam miałem przyjemność zapoznać się z Szymonem i jego lekcjami dotyczącymi SEO. Szymon na pewno ma bardzo dużą wiedzą, ale najważniejsze to praktykę w pozycjonowaniu i optymalizowaniu stron. Niestety ręce mi opadły, jak zobaczyłem ile czasu i pracy kosztuje profesjonalne wypozycjonowanie strony na pożądane frazy. Zaplecze, które stworzył Szymon jest na pewno rozsądnym rozwiązaniem, i trzeba się pożądnie zastanowić nad skorzystaniem z tej opcji.

  6. Adrianie twój post jest Dziurawy……..
    1. Zazwyczaj Komentarze mają nofollow to 1 sprawa
    2. same 200 domen nie wystarczy trzeba na nie mieć teksty. poza tym nie zdajesz sobie sprawy jak trudno jest utrzymać 200 stron ( wiem bo mam więcej ) dobra rada nie stosuj 1 skryptu.
    3. Twój przyrost odwiedzin jest zdecydowanie za szybki. ( wybacz ale nie wierze ze osiągnąłeś go organikiem. )
    4. Zaplecze tez trzeba pozycjonować. a nie ze postawisz strony teksty i koniec. ( ale o tym na pewno wiesz )
    5. Czy nie taniej jest kupić dostęp do profesjonalnych Precli i cieszyć się mniejszym stresem ?

    Reasumując hosting dla 200 stron i każda ma unikalny adres wiele kostuje
    Dedyk z wieloma IP jest jeszcze droższy
    Pozycjonowanie zaplecza kosztuje
    Powielanie treści nic nie daje
    A słowniki synonimów tworzą gówno w internecie…..

    1. Piotrze już odpowiadam.

      1.Nie wszystkie komentarze są nofollow, ale o tym pewnie wiesz. Niektóre komentarze dają więcej mocy niż linki, ze słabych zaplecz.

      2.Teksty można pisać samemu, albo zlecić. Jeden tekst kosztuje około 3zł. Ja mam pracownika, który pisze teksty i część tekstów pisali ludzie od Szymona. Co do skryptu nie ma problemu, ponieważ mam bardzo bogaty profil backlinków.

      3.Co do przyrostu odwiedzin. Połowę odwiedzin robią użytkownicy powracający. Powiem tylko tyle, że odsyłam ruch na bloga z listy adresowe, funpaga itd. Mam killer content, więc użytkownicy wracają. Najczęściej mam wskaźnik odrzuceń na poziomie 20%, co tylko świadczy o tym jak są dobre treści. Wszystko jest tak zoptymalizowane pod seo, że mucha nie siada. Poza tym mamy też pewne triki, które pozwalają zwiększyć nam ruch, a o których nie chce mówić publicznie (ale chyba każdy w tym rynku ma swoje sposoby).

      4.Co do zaplecza masz rację. Mamy narzędzia, które nam ułatwiają sprawę.

      5.Taniej? Zależy. Nie masz pewności, czy na tych zapleczach nie zrobi się syf. Jednak nie wykluczam takiej opcji. Mi się zaplecze zwróci, ponieważ będę nim pozycjonować inne serwisy, oraz poza funkcją zaplecza pełni funkcje informacyjne dla użytkownika (jedna z zapleczówek ma już po 70-100UU/dzień). Samo zaplecze zbiera mi ruch i listę adresową.

      Dzięki za komentarz. Ja uważam zaplecze jako „wirtualną nieruchomość”, która ma się zwracać z czasem.

  7. Witaj Adrianie

    Jak zwykle ciekawy artykuł. Tylko czy jest on osiągany dla przeciętnego pracownika?
    Czy taką stratęgie może zastosować bezrobotny, który na inwestycje będzie miał ok. np. 300 zł?

    Mógłbyś napisać artykuł jak zaczynałeś sam na początku, albo jak jaką strategie ma przyjąć osobą z małą ilością gotówki, a mającą czas.

    Pozdrawiam
    Kamil

    1. Kamilu niestety 300zł, to za mało. Musisz się skupić na budowaniu listy najpierw. Wybieraj darmowe metody fora dyskusyjne itd. Co do bloga skup się na ręcznym katalogowaniu, zdobywaniu linków z for …. Jak będziesz miał sprzedaż wtedy wykorzystaj tą wiedzę.

  8. Witam

    Gratuluje wyników.
    Sam inwestuje w zaplecze wiec wiem ile to pracy .
    Myślę , ze Adrian mógł osiągnąć te fantastyczne wyniki z kilku powodów:
    – ma dobrego mentora i dzięki temu oszczędza dużo czasu na ewentualne błędy
    – nie zaczynał od zera tylko miał blog, wiec był znany w sieci wiec łatwiej przekierować ruch na kolejne strony.

    Adrian mam pytanie.
    Piszesz, ze budujesz zaplecze od roku, masz 90 domen.
    1 – Jeżeli to nie jest tajemnica ile zbudowanie tego zaplecza Cie kosztowało ?
    2 – Ile ludzi pracowało nad tym, czy wszystko zlecałeś ?
    3 – Teksty – skupiłeś się od początku na dobrym content czy tylko powiedzmy połowa stron zawiera wysoką jakość.

    Ps.Proponuje wgranie wtyczki z informacją o komentarzach.

    1. Robercie. Trudno mi powiedzieć ile wszystko wyszło. Na pewno nie miało. Kilka tysięcy złotych. Jednak nie potrzebujesz tak dużej mocy. Możesz zlecić umieszczenie tekstów na czyimś zapleczu i wyjdzie taniej. Co do ludzi. Nad samym tworzeniem contentu pracowały 2 osoby. Nad uzyskaniem ruchu znacznie więcej.

      Ja zawsze skupiam się na dobrym contencie. Od tego zależy sukces firmy, a najbardziej konwersja. Słaby tekst generuje słabe leadsy. Dobra wiedza, dobrze zoptymalizowana pod SEO, potrafi dawać dobrych subskrybentów. Niektóre podstrony generują sprzedaż na poziomie 8-10%.

  9. Kamilu niestety to strategia dla ludzi z bardzo dużym budżetem.
    Jak pisał Piotrek koszty serwerów, domen, tekstów, pozycjonowania zaplecza…

    Budowę zaplecza pozostawia się dla bardzo trudnych fraz. Przy łatwiejszych możesz zacząć od komentowania blogów i for dyskusyjnych, tworzenia blogów zapleczowych w sieciach web2.0

    Pozdrawiam
    Sławek Gdak
    http://www.blog.gdaq.pl

  10. Adrianie, zawsze się właśnie dziwiłem się dlaczego w twojej taktyce biznesowej nie ma SEO, to jest jednak tańsza metoda pozyskiwania ruchu niż, Adwords itd.

    A Długi ogon można bardzo szybko wy pozycjonować.

    Ja bawiąc się SEO, na niektóre strony wyciągam ok 300k-400k uu/m-ce

    A teraz w planach mam pozyskanie nawet 1 mln uu/m-ce dla mojego projektu – CenowyAlert.pl

    Pozdrawiam
    Kuba 😉

  11. Cześć Adrianie,

    Zawsze na swoich kursach, materiałach byłeś sceptyczny do pozycjonowania, że za długo że czasochłonne, promowałeś kupowanie ruchu z google Ad. widzę że odmieniło Ci się zdanie..

    A co z nowym algorytmem google panda. ? zasady się pozmieniały. Mi prawdopodobnie właśnie przez ten algorytm strona sprzedażowa spadła z top 3 do poza ranking google <100, inne strony też mi poszalały. Obecnie na mało popularną fraze kataloguje dwie strony kataloguje, pozycjonuje i ciągle efektów brak. Albo mnie wywala zupełnie, albo stoje w miejsu lub się strona cofa. Dodam że treści na stronach miałem unikalne, własnoręcznie pisane.

    1. Sebastianie nadal uważam, że PPC rządzi. Możesz być na pierwszym miejscu na słowo “pozycjonowanie”, a z PPC i tak więcej wyciśniesz. Poza tym biznes robi się duży, gdy kupujesz ruch. SEO pozwala taniej zyskiwać odwiedzających. Dlatego zacząłem go robić.

      Co z Pandą? Z moich obserwacji wynika, że w dupę dostały strony, które są niskiej jakości (słaba treść, rzadko aktualizowana). Z drugiej strony serpy są zapchane stronami linkowanymi tylko SWL. Ja staram się pozycjonować raczej white hatowo, ponieważ nie wiadomo co będzie za jakiś czas.

      Ważna kwestia: nie pozycjonuję swoich ofert. Dlaczego? Ponieważ walę do podstron, które są idealnie zoptymalizowane pod kątem seo. Tak samo nie walę tylko do strony głównej, ale pozycjonuje na bardzo wiele fraz. Google chce świeżej treści i dobry linków.

      Druga sprawa o której mówił Szymon. Konkurencja jest coraz większa i spadki mogą być spowodowane siłą konkurencji.

      Nie poddawaj się. Linkuj dalej z różnych miejsc zarówno do strony głównej jak i podstron. Będzie dobrze.

  12. Trafna uwaga, budowanie zaplecza kosztuje, ale zdecydowanie mniej niż ruch z wyników płatnych.
    Dodatkowo jest to nasza własność, więc możemy zrobić z nią co chcemy: budować bazę mailingową, obwiesić własnymi reklamami jak choinkę, linkować do innych naszych serwisów.
    Oczywiście zaplecze wymaga inwestycji w nie, aby nie zrobił się totalny syf. I nie ma nic dziwnego w tym, że zapleczówka może mieć spory ruch, zwłaszcza jeśli jest wypozycjonowana i wygląda na normalny serwis, taki dla użytkownika 🙂

    Z tego też względu parę tygodni temu też zacząłem budowę swojego mini zaplecza. Uznałem tak jak Adrian, że w ogólnym rozrachunku będzie to tańsze niż Adwordsy a samo zaplecze, o ile nie zostanie nagrodzone “bananami” stanowi wartość samą w sobie. Można z niego monetaryzować ruch latami a w ostatecznym rozrachunku nawet sprzedać czy zmienić tematykę.

  13. To wspaniały pomysł. Nie wiedziałłem że jeden host może mieć różne adresy IP, ale okazuje się że mają oni wiele serwerów, dlatego każdy serwr ma inny adres.
    Myślałem że adres IP jest dawany całej firmie. To dużo pracy żeby zbudować 200 portali, ale moim zdaniem warto to zrobić.

  14. Wygląda, że nieświadomie postępowałem zgodnie ze sztuką seo. Skromną ilość domen jakie mam hostuję na 3 serwerach 🙂
    A tak w ogóle artykuł otworzył mi kolejną klapkę. Internet jest siecią, a co / kto się czai w centrum sieci – pająk. Jeszcze nie widziałem pająka, który płaci innym owadom (pcp) za wrzucanie tłustych much do sieci. Tak robią ludzie nieudolnie naśladujący naturę. Tak, warto zbudować własną sieć i zająć pozycję w jej centrum.

  15. Niestety musze kolegow sprowadzic troche na ziemie. Na pewno hosting z roznymi IP to dobra sprawa jednak google ma mechanizmy sledzace skad wedruja dane i nie ciezko okreslic im, ze te setki IP pochadza z jednej serwerowni. Oczywiscie zaplecza fajna sprawa jednak nigdy nie bedziesz mial takiej mocy jak agencje SEO, ktore maja serwery rzeczywiscie w roznych miejscach Polski/Europy/Swiata. Sorry.

  16. @Paweł

    1. Ok nie trudno jest określić, że dane adresy ip mimo wszystko pochodzą z jednej serwerownik. Zgoda.. Jednak Twoje
    założenia oparte są o adresy IP. Pominąłeś jeszcze zupełnie fakt stref dns, które są według naszych ustaleń sprawdzane w pierwszej kolejności.
    Jako jeden z nielicznych hostingów SEO udostępniamy dla każdego konta hostingowego 80 takich stref, co stanowi dodatkowe urozmaicenie infrastruktury.

    2. Ok, skoro mówisz, że serwerownia ma takie znaczenie.

    To wyjaśnij mi proszę dlaczego serwisy grupy gazeta.pl są w sieci i mają sie dobrze?
    Dlaczego tak samo jest z grupą o2.pl?
    Dlaczego moi znajomi, którzy mają mniejsze sieci portali w różnych niszach, lub podobnych, mają takie same rezultaty?

    Zastanów się nad tym:

    Serwerownie potrafia być duże, nawet bardzo duże -> przykład OVH, setki jeśli nie tysiące maszyn.

    Strony pomiędzy serwerami dedykoawnymi mają różne IP i właśnie każda maszyna dedkowana ma swoje serwery DNS.

    To właśnie symulujemy z powodzeniem w SeoHost.pl, każdy nawet w najmniejszym koncie dostaje możliwość stworzenia mini serwerów dedykowanych/VPS 🙂 Jednak jest to dużo przyjemniejsze w obsłudze niż X maszyn zachowuje czas i pieniądze.

    3. Faktycznie agencje SEO kupują różne hostingi seo, sami świadczymy usługi dla kilku z nich, a także dla grup portali.
    4. Moc agencji SEO nie pochodzi tylko i wyłącznie z ich zaplecza ( w różnych fizycznych miejscach ), ale działań, które skutecznie powielają zespołem ludzi – systematycznie, regularnie i z głową.
    5. Twój kometarz również budzi we mnie rozgoryczenie, ponieważ opierasz to, że siła pozycjonerska w jakiś magiczny sposób pochodzi z lokalizacji serwera.

    Jest zupełnie odwrotnie:
    siła zaplecza pochodzi z takich czynników jak: różnorodność stron ( skórka, treśc, tematyka, merytoryka, optymalizacja, podlinkowanie, wiek domeny, dane whois, IP, dns), link juice jaki jest do nich przekazywany itd

    Jest dużo więcej czynników niż sam fakt fizycznej lokalizacji serwera i takie wypłycenie – przepraszam, ale jest nie na miejscu 🙂

    6. Najwieksi gracze faktycznie kupują serwery w różnych lokalizacjach, ale raczej nie dla mocy, a bezpieczeństwa.

    Przykład: pada jedna serwerownia (np. zasilanie) całe zaplecze leży i tracimy moc :), podczas gdy druga i np. trzecia część zaplecza śmiga -> zawirowania są mniej odczuwalne.

    Sami mamy na tą chwilę 6 serwerów dedykowanych pod nasze różne działania i porojekty i uwierz mi – nie robimy tego dla zysku mocy – chyba że obliczeniowej to tak 🙂

    Pozdrawiam,
    Szymon Perski

  17. Różne IP to jedno, a klasa IP to drugie – dlatego kupuje się hosting u rożnych dostawców. Wpiszcie w wyszukiwarkę klasy IP to otrzymacie wszelkie info.

    Fakt jest taki, że jeśli pozycjonujecie jedną swoją stronę to nie opłaca się robić żadnego zaplecza, a jedynie korzystać z katalogów i precli innych. Jeśli jednak na siłę chcecie mieć własne zaplecze na własny użytek to takie rozwiązanie wskazane przez Adriana jest wystarczające.

    Ostatnia kwestia: wolę stworzyć jedną stronę, do której będzie prowadziło dużo mocnych linków, przez co podstrony automatycznie pozycjonują się z long taila, niż dużo małych podstron. I dlatego wole zainwestować 3k w pozycjonowanie jednej domeny na cudzych zapleczach, niż 200 domen ledwo co je linkując. Pierwszy sposób da więcej wejść niż te 200 domen razem.

  18. Wiedzy jest bardzo dużo. Trzeba umieć czytać między wierszami:)

  19. Ameryka odkryta na nowo, widzę, że autor odkrył możliwości seo po kontakcie z kimś z branży. Tylko, że to jest dobre właśnie dla takich graczy jak on, a nie dla początkujących bez konkretnego budżetu. Zaczynając przygodę z netem lepiej skorzystać z usług innych posiadających zaplecze, no i pozostają darmowe (czasochłonne) metody. Chociaż autor wcześniej nie zalecał takich metod, może właśnie z tego względu, a teraz jak się rozwinął to warto już mieć własne zaplecze.

  20. Hosting SEO to przydatna sprawa, ale przy sporym budżecie i sprawdzonej niszy.

    Adrianie,
    Proponuję zorganizować jakiś kod rabatowy dla czytelników Twojego bloga nie na sam hosting SEO, ale np. na umieszczenie treści z linkami na już utworzonym, zadbanym zapleczu Szymona lub Twoim 🙂

    Sam chętnie bym skorzystał, bo z doświadczenia wiem, jaki problem jest z niektórymi (anonimowymi) “adminami” precli/katalogów…

  21. Adrianie, a z jakich narzędzi korzystasz do linkowania zaplecza?
    i czy np. linkowanie zaplecza tylko za pomocą publikera wystarczy?

    1. Zależy od twojej strategi. My katalogujemy zaplecze ręcznie + Omnia + kilka innych narzędzi. Moje zaplecza są osobnymi serwisami, które mają ruch, więc staram się o nie zadbać.

  22. No jeśli jest to serwis z ruchem to tak, ale jeśli robić stronę całkowicie pod zaplecze na której nie musi być żadnego ruchu, to wydaje mi się, że automatyczne katalogowanie i precle publikerem wystarczą. A jeszcze lepszym według mnie rozwiązaniem jest przechwycić wcześniej używaną domenę, która już ma trochę linków i pod zaplecze idealnie się nadaje przynajmniej według mnie.

    1. Tak, ten blog jest zaniedbany. W tym rynku raczej kupuję ruch, aby mieć dokładnie sprecyzowanego klienta (wiek, demografia, właściciel przedsiębiorstwa itd). Musiałbym zacząć go linkować:)

  23. Adrian,
    w takim razie, który projekt przedstawiłeś w opisywanym powyżej przypadku i dlaczego nie linkujesz tego bloga z tych zaplecz?

    1. Ja nie odkrywam swoich nisz:) Musisz zrozumieć, że jeśli masz jakiś fajny biznes, to lepiej trzymaj go dla siebie. Raz odkryłem niszę i pół roku później setki osób robiło dokładnie, to samo.

      Nie linkuje bloga z tych zaplecz, ponieważ ja mam inne podejście do budowania zaplecza. Zaplecze poza oddawaniem linków do mojej strony, ma mieć również ruch i zbierać listę adresową. Tworzymy serwisy pod użytkowników, a nie pod roboty:) Dlatego moje zaplecza są tematyczne. Póki co nie mam zaplecza pod ebiznes.

  24. Niszowe tematy zupełnie nie potrzebują dedykowanych zaplecz, a skoro walczysz w temacie jak lew, to Twój temat niszą już dawno nie jest.

    Ponadto myślę, że każda witryna internetowa jest w stanie sensownie linkować do serwisu o ebiznesie, bo sama w nim w pewien sposób uczestniczy. No ale to oczywiście Twój biznes i Twój wybór.

    Życzę Ci dalszych wzrostów w serpach i do szukania ewentualnych nisz polecam http://serpstat.pl

    1. Nisza, nie nisza…kwestia nazewnictwa. Co do linkowania. Powiedźmy, że mam stronę o cukrzycy. Czy uważasz, że z takiej domeny mogę linkować na ebiznes? Patrzę na swoje biznesy przyszłościowo, wiec stawiam serwisy dedykowane pod temat.

  25. Wiesz, ja ciągle odnoszę się do tematu budowy zaplecza pod swój internetowy biznes. Dobra jakościowo strona nie musi tego robić, choć wiadomo, że w tematach mało lubianych (choroby, ubezpieczenia, banki) linków naturalnych zdobędziesz jak na lekarstwo.

    Odpowiadając na Twoje pytanie – TAK.

    Domena o cukrzycy MOŻE linkować do Twojego bloga.

    1. Możesz napisać w niej o sposobach reklamy koncernów medycznych i o tym jak nie przepłacać za leki “renomowanych” firm. Zamienników jest na pewno dużo (nie znam się na tym). Przy okazji przestrzeżesz czytelników przed bezgranicznym ufaniem wiedzy na forach, którą mogą tworzyć SM. Na pewno w takim tekście znajdzie się link do autora, który na marketingu internetowym się zna.

    2. Drugi pomysł na artykuł z linkiem to “czy leczenie cukrzycy jest drogie i jak znaleźć na to dodatkowe pieniądze”. Podejrzewam, że komputer nie służy tej chorobie, ale blog o swojej chorobie i jej leczeniu może być
    a) metodą zdobycia kontaktów i wymianą doświadczeń,
    b) metodą na dodatkowy grosz z reklam PPC, etc.

    Jako osoba zajmująca się marketingiem internetowym sam powinieneś tryskać takimi pomysłami na dobre wykorzystanie swojej pracy i pozyskanie dodatkowych Klientów/Subskrybentów.

    Polecam Ci blog mojej koleżanki chorej na boreliozę http://borelia.pl jako przykład czegoś dobrego, co zainicjowała choroba.

    Pozdrawiam
    Łukasz

  26. Mam pytanie… ponoć obracasz taką potężną kasą. To czemu w takim razie nie zainwestujesz porządnej kasy w zrobienie porządnych stron zarówno pod względem graficznym jak i programistycznym? Jak na osobe obracającą takimi kwotami to takie strony to dno. Czekam na odpowiedź;p Pozdrawiam, Marcin 😉

  27. Witam. Jeśli w domenie masz słowo “cukrzyca”, a linkujesz na “ebiznes”, to co jest nie tak. Wiem, że duże agencje seo mają wielotematyczne serwisy, ale ja stawiam na jakość. Ostatnie zmiany w Google pokazują co się liczy. Druga sprawa ręcznej moderacji. Strony dedykowane mają większą szansę na “przeżycie”. Szczególnie jeśli masz na nich AdSens.

    Jakiś czas temu kupiłem artykuły na prywatnych preclach i byłem przerażony ich jakością. Około 2 tygodnie później ktoś wysłał spam raport i kilkaset blogów wyciął moderator Google. Dlatego idę na jakość.

    Drogi Marcinie. Masz 2 sklepy. W jednym jest głośno, szumno i rozdają darmowe drinki… gra super muzyka itp.

    W drugim jest cicho, spokojnie, gra spokojna, wolna muzyka. Odpowiedź sobie na pytanie gdzie się lepiej bawisz, a gdzie masz lepsze warunki do kupowania.

    Jak nadal mi nie wierzysz wykonaj testy. Nigdy ładna grafika nie wygrała z prostotą. Gdy masz ładną grafikę ludzie skupiają się na grafice, zamiast na zakupach.

    Radzę wykonać własne testy.

  28. Minęło 2 tygodnie – może to niewiele, ale czy nadal jest tak dobrze jak było z pozycjami? Może warto uaktualnić wykres.

  29. Czekam na pr 4 ,zastanawiam się kiedy mogę dostać 4-ke.
    Może mi podpowiecie jak sprawdzić kiedy mogę się spodziewać wzrostu pr .

  30. Swoje, zróżnicowane zaplecze jest sto razy lepsze od publicznych katalogów a w szczególności od prywatnych baz precli… takie bazy lecą na “łeb na szyję”
    tam linkowanie jest zbyt powtarzalne i schematyczne…

    pozdrawiam
    F55

  31. Wszyscy piszą o zapleczu i wielu przydatnych metodach dla osób, które już to robiły. A jak to wygląda w przypadku amatorów takich jak ja zaczynających próby pozycjonowania strony czy bloga. Jak stworzyć takie zaplecze albo na kim polegać? W tej chwili ilość firm oferujących pozycjonowanie jest zatrważająca.

  32. Piszesz: “Na jednym serwerze możesz zarejestrować np. 30-40 domen”. A jakie serwisy (pod każdą instalujesz wordpressa?) i jakie treści tam umieszczasz?

  33. Od dawna wiadomo, że liczba zdobytych ip jest równie ważna co liczba linków, rd i inne ważne czynniki.

  34. Czy według Was ostatnie (ubiegłoroczne) zmiany w algorytmie google nie miały po prostu na celu zwiększenia ich (google`a) przychodów z reklamy?

    Wiadomo że jeśli do końca nie wiadomo o co chodzi – to zapewne chodzi o pieniądze. Szczególnie gdy zaczynasz analizować BL konkurencji i wiele stron ma zaplecze w formie kompletnej sieczki nie związanej z tematem linkowanej domeny.

Możliwość komentowania jest wyłączona.